W jakiego Boga wierzycie? Rzecz o filmie „Kler”.

Byłam wczoraj w kinie na Klerze. Ten film powinien mieć tytuł Polska. Bo to Polska właśnie. Te tłumy w kinach szukające sensacji, ci wszyscy demonstrujący swoją obecnością na seansie swój stosunek do kościoła), a także ludzie, którzy poszli tam się zdrowo pośmiać i  porównują ten film do obrazów Patryka Vegi.

Twarz Małgośki Szumowskiej, Cicha noc Piotra Domalewskiego  i  Kler Wojtka Smarzowskiego są filmami o mentalności Polaków. O zamiataniu pod dywan, o bezmyślnym stosunku do kościoła, o hipokryzji i o ocenianiu, wytykaniu, krytykowaniu, ale za to z sercem na dłoni.  W Klerze jest wszystko, nie ma  tylko Zła. Wojciech Smarzowski zrobił obraz, który pewnie miał szokować. I byłam zaskoczona, bo myślałam, że zobaczę film o tym, jaki kler jest zły. A zobaczyłam po prostu zwyczajnych ludzi. Oczekiwałam czerni, a zobaczyłam szarości.

Co z tego, że film się zaczyna libacją, toastami w imię Boga, piosenką o tym, że Maryja ma syna i strzelaniem z procy skonfiskowanej uczniowi na lekcji religii? Co z tego, że księża jeżdżą po pijaku, biorą cholendarne sumy za śluby, pogrzeby, chrzciny? Co z tego, ze kłamstwo pogania kłamstwo, hipokryzja – hipokryzję?  Co z tego, że agresja w sierocińcach prowadzonych przez zakonnice jest na porządku dziennym, a budowa świątyni uświęca wszelkie środki i brak zasad? Aż wreszcie, co z tego, że ksieża gwałcą chłopców i pewnie dziewczynki też lub uwodzą kobiety, które są samotne, słabe, pokiereszowane przez życie? Smarzowski wszystko to usprawiedliwia.  Księża pomiędzy niecnymi czynami czytają Pismo Święte i brewiarze, poszkodowanym chłopcom dają prezenty, zaopatrują sierocińce w sprzęt elektroniczny, budują boiska.

Tłem wszystkiego są zwykli ludzie, śmiertelnicy, którzy wierzą w księdza! Nie w Boga tylko w księdza właśnie! Dają pieniądze na tacę. Udają, jak te trzy małpki, że nie widzą, nie słyszą i, broń Boże, nie mogą powiedzieć. Przynoszą księżom wypchane koperty, pieką ciasto, żeby ugościć po kolędzie. Pozwalają, żeby ich dzieci siadały księżom na kolanach i szukały w kieszeniach sutanny cukierków. Kiedy dziecko coś powie, poskarży się, to dostanie pasem, że takie głupoty wymyśla i Bogu się naraża. A ta kobieta, co tak często przynosi księdzu zakupy? Ładna jest, ale biedna bo w syfie siedziała po uszy i mąż ją prawie zatłukł. Ksiądz jej pomógł, została jego gosposią, a to, że dodatkowo z nią sypia? Przecież to mężczyzna, jak każdy. To raczej ona wywłoka księdza uwodzi i chce go wyjąć z szeregów Pana! )

Jestem rozczarowana, bo twórcy, usprawiedliwiają patologie patologią. Nie ma w tym filmie jednoznacznego zła. Widzimy za to tak dużo dobra. Księży którzy są cwaniakami, pijusami, pedofilami, naciągaczami, złodziejami w stu procentach usprawiedliwia się. Jeden był sierotą i widział przemoc, drugi był samotny, trzeci sam był gwałcony. I tylko ten jeden,  najlepszy, najuczciwszy, który nawet po pijaku jedzie do umierającej staruszki,  z chłopakami gra w piłkę i chce bronić sprawy, zamieni się w znak opatrzności, oko w trójkącie. Proszę zwrócić uwagę na to, jak zachowują się tłumnie przybyli na mszę katolicy? W ostatnich minutach filmu.

No, to już wiemy, że obok tego polskiego kościoła Bóg nawet nie przechodził. Księża są tylko ludźmi czasem dobrymi, czasem złymi. Dali sobie prawo do sądzenia ludzi, spowiedzi, stukania w konfesjonał, brania od nich pieniędzy. Stworzyli system, który ich rozgrzeszy z każdej, najohydniejszej zbrodni. Są bezkarni, ale i cała Polska, bezkrytycznie w nich zapatrzona  daje im sto procent przyzwolenia.

Jestem daleko od Kościoła, chociaż w młodości, biegałam na pielgrzymki i śpiewałam Pan Jezus już się zbliża. Wierzę w Boga, który jest miłością, przyrodą, pięknem. I całą sobą nie daje przyzwolenia na postawę trzech małpek – niewidzącej, niesłyszącej, nie mówiącej. Ja krzyczę! Ten film, cały film, jest Polską.

Aha, i jeszcze jedno. Tak samo jak tłumnie jak do kina na Kler, idźmy na wybory. Żeby kolejny film o Polsce miał inny scenariusz. A Twoim Bogiem kto jest – ksiądz, Budda, Jahwe czy Miłość?

Komentarze

avatar
  Subscribe  
Powiadom o